wtorek, 24 marca 2015

Uwaga na zwierzęta!

Rozwój cywilizacji dla nas ludzi jest wręcz niezbędny. Przyzwyczajamy się do nowych rzeczy, które ułatwiają nam życie i z zapartym tchem czekamy na kolejne interesujące nowinki. To co nam ułatwia życie, często jest utrapieniem dla zwierząt leśnych, a nawet domowych.


Ile razy przytrafiła się Wam sytuacja, w której jakieś zwierzę przebiegło Wam tuż przed autem? Na pewno nie raz. Szczególnie takie sytuacje zdarzają się późnymi wieczorami. Kiedy jest ciemno, a ruch jest o wiele mniejszy, to zwierzęta najczęściej wybierają się wojaże, i trudno się im dziwić - mniej hałasu i światła, które co jakiś czas tylko przemkną po drodze nie wzbudzają tyle strachu co w dzień.


Jednak nie wszystkie zwierzęta zbliżające się do jezdni zachowują się tak samo. Jeśli chodzi o zwierzęta domowe, to najwięcej niebezpieczeństwa stwarzają koty, które niestety dość często wybierają najmniej odpowiedni moment na przekroczenie jezdni - dosłownie wybiegają na drogę w ostatniej chwili. Psy są znacznie bardziej uważne i cierpliwe. Potrafią poczekać, aż samochód przejedzie i zagrożenie minie, albo decydują się na taki manewr, kiedy auto jest jeszcze daleko od nich. Oczywiście są też bardziej uparte psy, które nie wiedzieć czemu potrafią biec przy kole samochodu i na nie szczekać... i to przez dłuższy czas. Ot taka ich mała fanaberia.


Jeśli chodzi o zwierzęta leśne to szczególną uwagę należy zwrócić na sarny. Dlaczego? Komu choć raz sarna przebiegła drogę ten wie o co mi chodzi. Jak wiadomo te zwierzęta mają zwyczaj, aby chodzić w stadach, i kiedy kilka przebiegnie nam przed autem, to mimo wszystko lepiej jest się zatrzymać i upewnić, czy to na pewno wszystkie. Niestety kto jest niecierpliwy, to może się bardzo nie miło zaskoczyć, kiedy jeszcze jeden osobnik, który nie nadążał za stadem nagle pojawi się na drodze. Taki mają nawyk, tak je stworzyła natura i szlus. Trzeba to uszanować.

Sarny mają jeszcze jeden dziwny zwyczaj... Kiedy widzimy, że sarenka przebiegła przez drogę, ale zaraz potem zatrzymała się np. na rowie, to lepiej zwolnić jak się tylko da, ponieważ może się wrócić z powrotem na drugą stronę jezdni. Kilka razy miałem do czynienia z taką sytuacją.


W każdym przypadku należy zachowywać ogromną ostrożność, ponieważ nie wiemy jaki konkretne zwierzę ma zamiar w danym momencie, ale możemy zwolnić, aby nie narażać ani nas ani jego.

Na koniec zamieszczę jeszcze zdjęcia ptaków, które dumnie przechodzą przez drogę:-)

Oraz większych ssaków, których na polskich drogach raczej nie spotkamy:-)


9 komentarzy:

  1. No a przy zderzeniu z sarną, czy co gorsza jeleniem to z samochodu często dużo nie zostaje..

    OdpowiedzUsuń
  2. Kilka razy zdarzyło mi się, że sarna przeleciała mi kilka metrów przed maską samochodu. Trzeba bardzo uważać szczególnie w miejscach zalesionych o słabej widoczności.

    OdpowiedzUsuń
  3. W przypadku kota zniszczenia w samochodzie przeważnie nie są wielki, ale spotkanie z jakimkolwiek zwierzakiem leśnym może się skończyć bardzo źle. Kolega po spotkani z dzikiem miał samochód do kasacji, a jechał z dozwoloną prędkością.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak widać po zdjęciach w naszych polskich realiach to i tak nie mamy tak źle, w końcu sarna to nie słoń lub nosorożec z sawanny :) Mimo wszystko, jadąc przez las warto zachować ostrożność!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Zdjęcia rodem z Jumanji:-)

      Usuń
    2. Dokładnie:) te nosorożce budzą u mnie te same skojarzenia:)

      Usuń
  5. Należy uważać nie tylko przejeżdżając przez las. Najczęstszymi przypadkami wypadków, kolizji ze zwierzętami są niebezpieczeństwa związane z łosiami, sarnami, dzikami czy we wsiach krowy oraz byki. Należy pamiętać, że likwidacja szkody może odbyć się wyłącznie z Autocasco.
    https://rankomat.pl/o-nas/Kolizja+z+dzikim+zwierz%C4%99ciem+%E2%80%93+jak+oszcz%C4%99dzi%C4%87+sobie+k%C5%82opotu.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Na dzikie zwierzaki trzeba uważać też w mieście. Często widzę przebiegające sarny w dzielnicach znajdujących się na obrzeżach. Na moim osiedlu biegające nocą na ulicach i między blokami zające to normalka (spotykam je chyba częściej niż koty) ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałem przyjemność raz na swej drodze spotkać jelenia - nie polecam.

    OdpowiedzUsuń