sobota, 4 lipca 2015

Coraz bliżej perfekcji - nowy Chevrolet Camaro

Kiedy w 2009 roku z fabryki wyjechał nowy Chevrolet Camaro fani samochodów sportowych wstrzymali oddech… Bo samochód sportowy o takim wyglądzie po prostu zapiera dech w piersiach. Teraz przyszedł czas na kolejną odsłonę amerykańskiej legendy, która wygląda jeszcze lepiej niż jej poprzednik. 


Amerykańskie Muscle-car to samochody, które od początków swojego istnienia słynęły z niepowtarzalnego wyglądu, silników o olbrzymiej pojemności oraz… ogromnego apetytu na paliwo. Chevrolet Camaro, Dodge Challenger, Ford Mustang i Pontiac Trans Am posiadają wszystkie wymienione wcześniej cechy, a ich wygląd wśród fanów samochodów sportowych wzbudza pożądanie - pożądanie, któremu bardzo ciężko jest się oprzeć.

W latach 60-tych i 70-tych Amerykańscy inżynierowie wpadli na genialny pomysł skonstruowania samochodów, które na stałe zagoszczą w historii motoryzacji. Zapewne nikt z nich nie podejrzewał, że sukces tych „potworów” będzie tak wielki i nie tylko w USA, ale także na Starym Kontynencie kierowcy będą o nich marzyć.

Niestety w kolejnych latach wymienione wyżej samochody straciły swój urok. Konstruktorzy szli z duchem czasu i pozbawili wielką czwórkę duszy. Każde z tych aut straciło swój wdzięk, tę niesamowitą urodę, która podbijała serca mężczyzn i kobiet z całego świata. I kiedy wydawało się, że po trzydziestu latach kreślenia na tablicach samochodów, które tylko z wyglądu przypominały sportowe i miały te same nazwy, co legendarne muskularne samochody, nic dobrego zza oceanu już nie przypłynie, to stało się coś zupełnie odwrotnego. Po raz kolejny inżynierowie wpadli na genialny pomysł, aby w nowych opakowaniach wskrzesić swoje legendy. I tak oto Mustang, Challenger i Camaro dostały nowe życie, a wraz z nim ogromną popularność i sympatię fanów motoryzacji.

Każdy nastolatek i świeżo upieczony kierowca oglądając pierwszą część filmu „Transformers” na pewno marzył o żółtym Chevym Camaro, który w filmie nazywał się Bumblebee. Co ciekawe film pojawił się w 2007 roku, czyli jeszcze dwa lata przed premierą samochodu. I już wtedy żółty Chevrolet wzbudził zachwyt, co z kolei zwiastowało hit rynkowy.
 
Co by dużo nie mówić - na mnie ten samochód również zrobił piorunujące wrażenie i po dzień dzisiejszy marzę żeby zasiąść za jego kółkiem:-)
Chevrolet Camaro V - fragment z filmu Transformers 2007
Nowe Camaro wygląda jeszcze lepiej niż piąta generacja, a ponadto jest krótsze, niższe i oczywiście lżejsze. Do budowy samochodu wykorzystano nowoczesną platformę Alpha, użytą już w nowych Cadillacach ATS i CTS. Została ona jednak aż w 70% dostosowana do potrzeb najnowszego Camaro, co pozwoliło zredukować jego masę o prawie 100 kg, w stosunku do tego, ile ważył poprzednik. Poprawiono również sztywność nadwozia o 28%, dzięki wykorzystaniu elementów z aluminium. Zaś niemal 70 procent części zostało zaprojektowanych specjalne dla tego modelu. We wnętrzu użyto lepszych materiałów wykończeniowych i wprowadzono różne nowinki, aby poprawić komfort jazdy.
8-calowy ekran z łatwością pozwala operować wszystkimi multimediami
Do wyboru: sześciobiegowy manual
lub ośmiostopniowy automat nowej generacji
 
Kiedy po raz pierwszy spoglądamy na ten samochód od razu dostrzegamy podobieństwo do piątej generacji, ale nowy model wygląda o wiele bardziej agresywnie. Taki wygląd to w dużej mierze zasługa ponad 350 godzin spędzonych w tunelu aerodynamicznym. Karoseria została wygładzona w odpowiednich miejscach. Inaczej przedstawia się zarówno pas przedni, jak i cały tył samochodu. W przednich reflektorach oraz tylnych lampach wykorzystano oczywiście technologię LED, powiększeniu uległ wlot powietrza do silnika.
Linia nadwozia pokazuje nam, jak mimo wielu różnic nowe Camaro
jest blisko swojego poprzednika
Oczywiście najważniejsze w sportowym Chevrolecie jest jego serce. Szósta generacja będzie miała do zaoferowania trzy jednostki napędowe. Podstawowym silnikiem będzie 4-cylindrowa turbodoładowana jednostka o pojemności 2-litrów, dostarczająca 275 KM i 400 Nm momentu obrotowego. Kolejny motor to  wolnossące V6 o pojemności 3.6-litra generujące 335 KM i 385 Nm momentu obrotowego. Na szczycie w nowym Camaro z dopiskiem SS, znajdzie się silnik V8 o pojemności 6.2-litra i mocy wynoszącej aż 455 KM i 617 Nm momentu obrotowego, co uczyni to auto najmocniejszym seryjnym Camaro SS w historii. Silnik ten jest również montowany w Chevrolecie Corvette Stingray. Napęd będzie przekazywany na oś tylną za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni manualnej, lub 8-stopniowego automatu.
 
Zapewne złośliwi powiedzą, że taka moc jest niczym w porównaniu do Dodge'a Challengera SRT Hellcat (aż 770 KM i 881 Nm). Ja powiem tak - jest wystarczająca. Poza tym z wersją Hellcat od Dodge'a mało, który samochód może się równać;-)

Po raz pierwszy w historii w Camaro zostanie zastosowany aktywny układ zawieszenia MRC (Magnetic Ride Control), który dostosowuje się do warunków aktualnie panujących na drodze. W aucie będzie można korzystać z następujących trybów jazdy: Snow/Ice, Tour i Sport, a w modelu SS dodatkowo z funkcji Track settings. Podstawowa wersja sportowego Chevroleta otrzyma zestaw hamulcowy firmy Brembo z wentylowanymi tarczami o średnicy 320 mm z przodu i 4-tłoczkowymi zaciskami oraz tarczami 315 mm z tyłu. Najmocniejsza odmiana SS ma już montowane 6-tłoczkowe zaciski, współpracujące z tarczami o średnicy 345 mm z przodu i 338 mm z tyłu. W podstawowym wyposażeniu montowane będą 18-calowe obręcze kół z oponami Goodyear Eagle Sport, natomiast wersja SS w serii otrzyma 20-calowe koła z ogumieniem Eagle F1 Asymmetric.
Ten samochód prezentuje się po prostu fantastycznie
Wnętrze zostało bardzo ładnie zaprojektowane i od razu możemy zauważyć, że materiały użyte do jego wykończenia są naprawdę wysokiej jakości. Na pierwszy rzut oka można doszukiwać się podobieństw z Mercedesem-AMG GT. Mamy mocno podkreślone - i usytuowane jak na samochód sportowy przystało – na konsoli śroodkowej kratki nawiewów, szeroką konsolę centralną oraz panel środkowy z dużą ilością polerowanego aluminium. Bardzo ciekawym (i zarówno idącym z duchem czasu) rozwiązaniem jest zastosowanie diod LED do oświetlenia wnętrza. Dwa ośmiocalowe (jeden tuż przed oczami kierowcy, drugi na konsoli środkowej) wyświetlacze LCD pozwalają na pełny monitoring oraz korzystanie ze wszystkich dostępnych systemów.
Wnętrze nowego modelu prezentuje się naprawdę wyśmienicie
Nowy Chevrolet Camaro trafi do sprzedaży jeszcze w tym roku. Choć dokładna data nie jest jeszcze znana to prawdopodobnie w salonach pojawi się on nie wcześniej niż jesienią. Auto będzie produkowane w fabryce Lansing Grand River. Ceny podstawowej wersji najprawdopodobniej będą zaczynać się od 160 tys. zł, natomiast model SS przekroczy (choć zapewne nieznacznie) granicę 200 tys. zł. Co w porównaniu do modeli konkurencyjnych koncernów (np. BMW serii 4) będzie nie lada gratką dla przyszłych nabywców.
Trzy bestie, które wzbudzają: zazdrość, pożądanie
i nieskończone pokłady radości
Podsumowując: W 2009 roku została wskrzeszona legenda jednego z najbardziej znanych i cenionych Muscle-carów na świecie. Samochód zrobił niesamowitą furorę, mimo iż wytykano mu parę niedociągnięć jakościowych. Patrząc na Chevroleta Camaro VI  dostrzegamy samochód, w którym dopracowano każdy, nawet najmniejszy detal. Wszystko po to, aby kierowca czuł się w nim dobrze i mógł cieszyć nieograniczoną radością z jazdy tym niesamowitym samochodem sportowym. A co na to europejska konkurencja? Jednego jestem pewien – ma się czego obawiać.
 
P.S. Ja po prostu kocham ten samochód:-)
 

14 komentarzy:

  1. Dzieje się ze mną coś dziwnego i szalonego jak patrzę na te auta!

    OdpowiedzUsuń
  2. W Transformers nie tylko Camaro prezentowało się rewelacyjnie ;) V i VI generacja to po prostu cuda na kołach. Tylko skąd tu wziąć 200 tysięcy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo elegancko. Aż chce się nim przejechać! Szkoda tylko, że na polskie drogi to aż szkoda takim wyjeżdżać - żal by mi go było zdzierać na takich łatach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe czy ukaże się w kolejnej części Transformers ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W najnowszej części był podobny model, choć moim zdaniem trochę przekombinowany. Zresztą jak cały film;-)

      Usuń
  5. Super wyglądają na tych aluskach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny samochód - bardzo ładne wnętrze - ach to wykończenie skórą. Ale i tak wolę jakoś Mustanga :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te czerwone fotele wyglądają jak bajka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! Prezentuje się świetnie i do tego jaki mocny! Jednak 6,2 litra to bardzo dużo... Nawet nie chce wiedzieć ile benzyny na setke będzie brał ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Camaro miłość od pierwszego wejrzenia...i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co prawda dla mnie nic nie przebije Chevy Camaro SS '69 Cabrio to ten jest najbliżej moim gustom jak dotąd. No i ta V8 w najlepszej wersji, ciekawie ciekawie..

    OdpowiedzUsuń