niedziela, 19 lipca 2015

Nowa nadzieja (2/3) - Warszawa

Po raz kolejny przyszedł taki czas, że mam niewiele czasu na cokolwiek, dlatego bloga trochę zaniedbałem. Czas nadrobić nieco zaległości i wrócić do systematyczności.

Dziś kolejny wpis z cyklu: nowa nadzieja. Następnym samochodem, który przywrócił mi wiarę w polską motoryzację jest - całkiem nowa Warszawa.
 

Podobnie jak o nowej Syrenie, tak i o reaktywacji Warszawy było już głośno jakiś czas temu. Niestety szum wokół całego projektu ucichł, a o jakichkolwiek dalszych postępach nie ma nowych wiadomości. No cóż, na dalsze - tylko dobre - informacje pozostaje nam czekać. Ja dzisiaj wyrażę swoją opinię na temat całego projektu.

Często wspominałem na blogu, że ubolewam nad sytuacją rodzimego rynku motoryzacyjnego, a w zasadzie na jego braku. Prócz wspaniałych legend, w zasadzie nie mamy nic do zaoferowania. Cały czas wierzę jednak, że samochody, o których piszę będziemy mogli podziwiać na ulicach, a nie tylko na zdjęciach.

Szczerze powiedziawszy wizja nowej Warszawy podoba mi się najbardziej spośród dwóch opisywanych egzemplarzy - w tym projekcie jest więcej agresji, szaleństwa... Co w żadnym wypadku oczywiście nie znaczy, że "Syrenka" jest autem złym - jest po prostu bardziej stateczna i spokojna.
Nowa Warszawa w trzech wersjach kolorystycznych
Linia nadwozia nowej Warszawy to naprawdę kawał dobrej inżynierskiej roboty. Samochód prezentuje się świetnie i praktycznie wizualnie nie ma słabych stron. Nawiązanie do pierwowzoru widoczne jest szczególnie w przedniej części nadwozia.
Przód w stylu retro dodaje temu autu sporo uroku
Warszawa ma powstać na bazie BMW serii 5 E60 (konkretnie sportowej wersji M5), czy to dobrze? Biorąc pod uwagę właściwości jezdne i tylny napęd bawarskiej limuzyny - jak najbardziej. Lecz trochę szkoda, że nie ma osób, które zajęłyby się tym aspektem i skonstruowały auto całkiem od podstaw. Z piątki ma pochodzić płyta podłogowa, zawieszenie oraz kompletny układ napędowy. Jednak moc silnika zostanie podniesiona do 600 KM! Taka moc ma pomóc w osiągnięciu pierwszej setki w nieco ponad 4 sekundy oraz pozwolić na uzyskanie prędkości maksymalnej oscylującej w granicach 300 km/h. Rewelacyjnie prezentują się te liczby prawda?

Limuzyna ma osiągać 490 cm długości prawie 200 cm szerokości i 140 cm wysokości. Jej wnętrze  wciąż pozostaje tajemnicą, choć wstępnie wiadomo, że również będzie miało dużo wspólnego ze "starą Warszawą" i oczywiście będzie luksusowo wykończone.


Najciekawszą kwestią zapewne będzie cena. Wstępnie mówiono o kosmicznej kwocie rzędu 1,5 mln zł! Taka suma pieniędzy wydaje się być stanowczo zbyt wysoka, nawet biorąc pod uwagę unikatowość i przeznaczenie auta. Choć ani trochę nie wątpię, że każdy wyprodukowany egzemplarz znajdzie swojego właściciela.

Z tego miejsca pozostaje mi pogratulować twórcom genialnego projektu i życzyć wytrwałości oraz powodzenia na dalszych etapach produkcji.

 

7 komentarzy:

  1. Jeden z fajniejszych polskich projektów ostatnich lat. Ale Warszawa w cenie króla samochodów luksusowych RR to jednak gruba przesada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena powinna być co najmniej dwukrotnie niższa. Ale mam nadzieję, że cały projekt odniesie sukces i klienci nie będą wybrzydzać.

      Usuń
    2. Z jednej strony tak, z drugiej jeśli chcemy zapoczątkować solidną, znaczącą markę wśród światowych konkurentów to trzeba się cenić.

      Usuń
  2. Cena z kosmosu...ale myślę znajda się nabywcy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czemu ale kojarzy mi się z Maybachami :) ale projekt bardzo super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ani to ładne, ani nie ma nic wspólnego ze starą Warszawą... dla mnie to będzie totalny niewypał.

    OdpowiedzUsuń
  5. Prezentuje się całkiem dobrze. Ciekawe jak sprawa wygląda z funkcjonalnością.

    OdpowiedzUsuń