poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Cytrynka już nie taka kwaśna - Citroen DS 9



Od samego początku śledzę informacje o samochodzie, który mnie urzekł swoim wyglądem, a mianowicie chodzi mi o... Citroena DS 9. Mam szczerą nadzieję, że jak wejdzie do produkcji, to producenci nie będą szaleć i niewiele zmienią na zewnątrz;-)


Autko po prostu wygląda świetnie. Jako Concept przedstawiono go dość futurystycznie, ale nie do przesady i tutaj twórcom należą się duże brawa. Linia nadwozia jest piękna, chociaż może ten tył... albo felgi... Nie, nie wszystko jest jak trza:-)
Jedynie mogę się przyczepić do (przyszłych) danych katalogowych. 225 KM pozyskiwanych z silnika 1.6Jeśli chodzi o samą moc to jest jak najbardziej w porządku, ale motor o pojemności ledwie przekraczającej półtora litra? To nie za mała pojemność jak na takiego kolosa? No, może za bardzo się czepiam... Spalinowca ma wspierać silnik elektryczny (napędzający oś tylną) o mocy 70 KM. Takie zestawienie ma zapewniać przyspieszenie w 5,4 s od 0 do 100 km/h, prędkość maksymalną - 244 km/h i średnie spalanie na poziomie: 1,7 l/100 km w cyklu mieszanym! Te liczby wyglądają imponująco, ale ta jedynka przy spalaniu raczej jest liczbą przesadzoną. Komfort w podróżowaniu ma zapewniać hydropneumatczne zawieszenie znane z innych modeli Citroena.

Wszystkich pewnie zastanawia jeszcze cena. Skoro ma to być samochód klasyfikowany między Audi A6a Audi A8, to jest nadzieja, że będzie kosztował tyle co Citroen C6  i oby nie więcej, bo nie chcę żeby podzielił los tego modelu.

Ale z takim wyglądem nie odniesie sukcesu?



Sam nie wiem, która wersja lepiej się prezentuje:)

Jeśli chodzi o wnętrze (którego nigdzie obejrzeć nie można), to mam nadzieję, że będzie wyglądało tak:


Niech je trochę podrasują jeśli chcą, ale niech ma namiastkę tego, z mniejszego modelu DS 5...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz