niedziela, 29 czerwca 2014

Czym się kierujemy kupując samochód?

Nie od dziś wiadomo, że zakup samochodu to jedna z trudniejszych decyzji jakie podejmujemy. Są różne czynniki, które nawet w ostatniej chwili mogą nas odwieść od podjęcia ostatecznej decyzji - kupna wymarzonego auta.
Czynników jest tak wiele, ile jest gustów potencjalnych nabywców. O zaniechaniu finalizacji transakcji może zadecydować: wyposażenie, silnik, niepewna przeszłość samochodu, a nawet kolor, czy też sam... sprzedawca. Lista może być bardzo długa.

Są kupcy bardzo wybredni, jak i tacy, którzy traktują samochód jako zwykły środek transportu (tak, tacy ludzie też istnieją) i patrzą głównie na jego wygląd. Na wyposażenie, bezpieczeństwo, awaryjność czy spalanie również, ale po prostu nie czują tej więzi ze swoim autkiem, jaką czuje większość miłośników motoryzacji.

Są ludzie, których cechuje niesamowite przywiązanie do danej marki - poparte np. niezawodnością., ale i tacy, którzy nie ograniczają się do jednego koncernu (ci to mają niemały zawrót w głowy przy kupnie).

Więc co nas "prowadzi" do nabycia naszego takiego, a nie innego autka?

Oczywiście bardzo duże znaczenie (czasami największe) ma to, ile mamy odłożonych pieniędzy na zakup. No, ale załóżmy, że mamy odpowiednią sumę. Znamy przedział cenowy interesującego nas modelu i zaczynamy poszukiwania.

Czym się najczęściej kierujemy:

  • wyposażeniem - bardzo ważne jest dla nas bezpieczeństwo, więc dobrze, żeby nasze autko spełniało pewne normy w tym zakresie. Kolejnym elementem jest komfort - wielu ludzi, nie wyobraża sobie jazdy bez klimatyzacji w letnie upały. Dodatkowo coraz więcej nabywców wybiera skórzaną tapicerkę, o którą należy dbać, ale ta nie jest tak uciążliwa jak welur (m.in. nie "zasysa" kurzu). Ergonomia ma również bardzo duże znaczenie - dobrze jeśli niektóre media możemy obsługiwać przy kierownicy.
  • stanem technicznym - najlepiej jeśli autko ma udokumentowaną książkę serwisową, albo chociaż faktury informujące o bieżących wymianach i naprawach. Oczywiście niektóre wady jeśli zostały zatuszowane możemy wykryć przy jeździe próbnej, ale niestety nie wszystkie. Bardzo ciężko jest również trafić na samochód bez "kręconego" licznika. A na stan licznika bardzo często zwracamy uwagę. Jeśli dajmy na to dziesięcioletnie auto ma przejechane 300 tys. km, a inne również z tego rocznika będzie miało 180 tys. km - to nie oznacza, że przebieg ten będzie prawdziwy, a samo auto jest w lepszym stanie. Jakiś czas temu oglądałem trzyletniego Mercedesa klasy S z przebiegiem ponad 300 tys. kilometrów. Samochód wyglądał jak nowy i chodził jak zegarek.
  • wyglądem - nie chodzi o sam wygląd samochodu, ale o stan karoserii. Samochody nie lubią rdzy - my też nie. Na niektórych ludzi nawet najmniejsze ognisko korozji działa jak płachta na byka.
  • stanem ogólnym samochodu - nabywcy często zwracają uwagę na to w jakim stanie są akumulatory czy opony - wiadomo, że im mniej jest do wymiany tym lepiej dla nas i naszego portfela:-)
  • rodzajem silnika - diesel czy benzyna, a może benzyna z gazem? Przy obecnych cenach paliwa najczęstsze rozważania są między pierwszą a trzecią opcją. A która jest lepsza? To kwestia gustu i upodobań... oraz stanu silnika.
  • ilu właścicieli miał nasz samochód - teoretycznie im więcej tym gorzej. Choć nie zawsze ta teza znajduje swoje potwierdzenie. Widziałem już samochody, które od nowości miał jeden właściciel, a były bardzo zaniedbane.
  • kto nam sprzedaje samochód - niektórzy sprzedawcy to - co tu dużo mówić - tzw. wodolejcy. Zachwalają samochód który przyszykowali do sprzedaży, a kiedy uda im się dobić transakcji... no cóż z uśmiechem na twarzy oddają kluczyki nowemu właścicielowi, a kiedy ten zniknie za rogiem to oddychają z ulgą.
  • ceną - ładny stan wizualny i dobra cena nie zawsze odzwierciedlają to, co w danym aucie siedzi. Czasami lepiej jest zapłacić trochę więcej niż liczyć na tzw. okazje.

Jak wspominałem na samym początku: gusta są różne i nie wszyscy ludzie kierują się tym samym. Ale najważniejszym jest, aby nie dać się ponieść chwili, ale rozważyć wszystkie "za" i "przeciw". A potem cieszyć się z udanej transakcji.


1 komentarz:

  1. Patrzcie https://www.youtube.com/watch?v=JIQy1_Yb6iY jaki fjany filmik z Jurkiem Dudkiem. Piłkarz chce się nauczyć mechaniki samochodowej i wybiera się na praktyki...

    OdpowiedzUsuń