poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Jaguar X-Type - samochód dla "początkujących"

Elegancki, niepowtarzalny, przepiękny, luksusowy, cudowny, wspaniały... Wszystkie te określenia (i wiele innych) pasują do dziś przedstawianego samochodu. Słowem, które do niego ni krzty nie pasuje jest na pewno słowo - zwyczajny.

 
Jaguar X-Type to z pewnością nietuzinkowy samochód, który przyciąga wzrok osób trzecich. Mimo iż wiele osób skreślało go na samym początku ze względu na jego bliskie pokrewieństwo z Fordem Mondeo MK III, to jednak "mały" Jaguar obronił się sam notując bardzo wysoką sprzedaż.
 
Samochód debiutujący w 2001 r. był przełomową konstrukcją brytyjskiej marki i odniósł niemały sukces. Ceny zaczynające się od 120 tys. złotych za Jaguara były nie lada okazją, nawet zważając na to, że jest to samochód klasy średniej. Tym bardziej, że to pierwsze auto w historii koncernu, w którym zastosowano napęd 4x4 (w silnikach 2.5 oraz 3-litrowym). W roku 2002 wprowadzono wersję z jednostką napędową o pojemności 2.1 l. i napędem wyłącznie na oś przednią. Rok później pojawiły się kolejne nowości - pierwszy diesel (2.0 l.) i pierwsze kombi w historii Jaguara.
 
Jak już wspomniałem X-Type to bliski krewny Forda Mondeo, ale to nie oznacza, że jest to auto - jak wiele razy można było usłyszeć - dla ubogich. Mimo wykorzystania podzespołów i zmodyfikowanej płyty podłogowej Forda, mały Jag nie jest tak tani w utrzymaniu. Ponadto ma swój niepowtarzalny charakter, którym Mondeo nie może się poszczycić. Oba auta jednak można śmiało porównywać choćby za sprawą silników, które są dziełem Forda - benzynowe jednostki napędowe w X-Type zostały jednak zmodyfikowane przez Anglików dzięki czemu wzrosła ich moc i osiągi samochodu.
Piękne wnętrze wykonano ze szlachetnych materiałów
Mały Jag z zewnątrz przypomina najbardziej prestiżowy samochód koncernu - model XJ. Ta cecha bez wątpienia miała wpływ na to, że X-Type sprzedawał się niemal jak świeże bułeczki. W końcu kto nie chciałby poczuć się choć trochę jak posiadacze najbardziej luksusowej limuzyny z Coventry?

Niestety nie wszystko w Jaguarze jest tak piękne jak się wydaje na pierwszy rzut oka. I nie, bynajmniej nie chodzi tu o wygląd, a o wyposażenie. Naprawdę nie przystoi żeby auto tej klasy, wywodzące się z tak wspaniałego koncernu miało tylko jednostrefową klimatyzację! Niestety w tym miejscu konstruktorzy się nie popisali. Podobnie można powiedzieć o skrzyni biegów - zarówno manual jak i automat mają po 5 przełożeń, to za mało. Mimo, że do precyzji z jaką przekładnie zmieniają biegi nie można mieć żadnych zastrzeżeń, to jednak brak szóstki sprawia, że przy wyższych prędkościach w aucie jest trochę głośno. Na szczęście po liftingu (2007 r.) zarówno skrzynia automatyczna (ta otrzymała również nowy lewarek) jak i manualna otrzymały szósty bieg.

A jakie silniki są najlepsze dla tego samochodu? Ja mam dwóch faworytów, ale zacznę od końca. Jednostka benzynowa o pojemności 2.1 (159 KM) ma za słabe osiągi i za dużo pali, co ciekawe przy tej pojemności - jest to widlasty silnik V6. Z kolei wysokoprężny silnik 2.0 (131 KM) jest ciut zbyt mało dynamiczny i trochę hałaśliwy, za to średnie spalanie wynosi ok. 7 l/100 km. Lepszym wyborem (przynajmniej moim zdaniem) jest jednostka 2.2D (155 KM), jest znacznie dynamiczniejsza i spala nie wiele więcej oleju napędowego. To jest mój pierwszy wybór. Natomiast drugi to 2.5 litrowe V6 (197 KM), które zapewnia wystarczające osiągi i rozsądne zużycie paliwa (ok. 11 l./100 km). Oraz napęd 4x4, który również ma bardzo duże znaczenie. Został 3-litrowy silnik V6 (234 KM) również 4x4, ale ten z kolei pali więcej i będzie trochę droższy w utrzymaniu.
 
Jedni powiedzą, że X-Type, to auto dla ubogich, inni z kolei, że to Jaguar z kluczykami od Forda... Ja mogę to porównać w ten sposób - Ford Mondeo jest jak luźne, wyszczuplające ubranie mogące ukryć trochę więcej ciałka (w końcu na rozmiary wnętrza oraz bagażnika nikt w tym aucie nie narzeka), natomiast Jaguar X-Type jest jak perfekcyjnie skrojony garnitur, do którego właściciel musi pasować jak ulał, bo inaczej ten obnaży wszystkie twoje niedoskonałości. Tak jest w rzeczywistości, bo ten samochód nie imponuje przestrzenią dla pasażerów ani bagażnikiem, który nie należy do największych (450 litrów). Jest to samochód dla dobrze zorganizowanych indywidualistów, którzy chcą się poruszać po drogach z klasą. A skoro cena tego indywidualizmu zaczyna się już od 12 tys. zł, to dlaczego nie? W końcu kiedy przed oczami ma się taki znaczek...
 
To czy można chcieć czegoś więcej?

 

10 komentarzy:

  1. Nie pogardziłbym takim autkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz nie pogardził... W tej klasie to chyba jedyne auto w tak eleganckim stylu, reszta jest bez wyrazu. Po prostu auto z klasą.

      Usuń
  2. Samochód o stosunkowo niskiej cene a nadal zachowujący klasę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapewne jeśli chodzi o komfort i wygoty to pierwsza klasa, ale wizualnie to tragedia... Po tej marce spodziewałbym się czegoś bardziej okazałego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj poczułem się urażony... ;-) Jak dla mnie ten samochód jest piękny i ma tylko parę niedociągnięć, ale bynajmniej nie wizualnych.

      Usuń
    2. Dokładnie! Jedno z ładniejszych aut w klasie średniej.

      Usuń
  4. Wygląda rewelacyjnie! Zrobili kawał dobrej roboty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie na początek może być:) Świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
  6. chciałbym częściej widywać je na drogach. Nie wiedziałem jednak, że jest wersja kombii - niestety nie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń