środa, 13 sierpnia 2014

Saab - kolejny upadek

Saab jeszcze dobrze nie zdążył otrząsnąć się po wydarzeniach z 2011 roku, a niespełna 3 lata później znów nadszedł taki czas, że fani marki po raz kolejny muszą mocno zaciskać kciuki, aby szwedzka marka nie upadła na dobre.


Wydawać się mogło, że spółka NEVS tchnie w koncern nowe życie, kiedy to pod koniec 2013 roku wznowiono produkcję modelu 9-3, a w kwietniu tego roku rozpoczęto przygotowania do produkcji wersji hybrydowej. Tak się jednak nie stało. Bo już miesiąc po tej wiadomości ogłoszono kolejną, bolesną - zdecydowano o wstrzymaniu produkcji. Stało się tak za sprawą chińskiej firmy Quingbo, która zwlekała z płatnościami. Wielbiciele marki Saab na pewno jeszcze wierzyli, że wszystko wróci na właściwe tory, w końcu to nie pierwsze poważne problemy szwedzkiego producenta; niestety NEVS zrobił to samo, co przed trzema laty poprzedni właściciel firmy Saab, a mianowicie złożył wniosek o bankructwo.

Czy dla szwedzkiego koncernu oznacza to koniec? Wszystko na to wskazuje. Trudno uwierzyć by trafił się kolejny inwestor, który ulokuje spory kapitał w fabrykę, potem cierpliwie będzie czekał, aż ta stanie na nogi i nie będzie oczekiwał od razu niewiarygodnych zysków ze sprzedaży.

Właścicieli Saabów od pewnego czasu uważa się za koneserów, trudno się temu dziwić patrząc na to ile jeździ samochodów tej marki w porównaniu z konkurencyjnymi modelami. Jeśli firma upadnie na dobre, wtedy każdy posiadacz Saaba będzie mógł się czuć jak człowiek o wyrafinowanym guście. Z drugiej jednak strony nie będziemy już mogli podziwiać nowych samochodów, których poprzednicy stworzyli kawał dobrej historii. I tylko dwa słowa nasuwają mi się w tej chwili na usta: cholera, szkoda.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz