niedziela, 10 sierpnia 2014

SsangYong Chairman - koreański brat Mercedesa

Współczesna motoryzacja zdążyła nas przyzwyczaić do tego, że wiele koncernów ze sobą współpracuje. Jedni robią to "dość dyskretnie", inni z kolei bez zahamowań czerpią pełnymi garściami. Stąd też nie milkną głosy oburzonych fanów czterech kółek, którzy oskarżają co poniektóre marki o bezczelne kopiowanie.


SsangYong Chairman od samego początku mógł budzić niesmak wśród wielbicieli Mercedesa. Czy słusznie? Moim zdaniem nie do końca. Chairman pierwszej generacji (pisałem o nim tutaj) był oparty na podzespołach Mercedesa W124 - cały układ napędowy oraz silniki pochodziły od tego niezawodnego modelu. Koreańczycy poszli o krok dalej i również z zewnątrz upodobnili swoją limuzynę do samochodów z gwiazdą na masce (konkretnie klas S W140 i CL).
I generacja - CM
Wielka limuzyna z aspiracjami
I generacja - CM
Wnętrze jednak inne niż w Mercedesie;-)

W 2005 roku auto doczekało się liftingu, po którym nie przypominało już Mercedesa... tylko Forda Scorpio:-) oraz otrzymało nowe oznaczenie - literę "H".
Model - H
Lifting mający na celu przemianę z Mercedesa na Forda
Model - H
Masywny tył limuzyny
Ta oprawa kryła w sobie podzespoły... oczywiście modelu W124, ta cecha pozostała bez zmian; za to wnętrze nabrało więcej szyku, a luksusowe wyposażenie poprzednika zostało uzupełnione o kolejne nowinki zapewniające jeszcze większy komfort podróżowania i bezpieczeństwo.
Model - H
Lepiej dobrane i ładniej wkomponowane materiały
Model - H
Obsługa wszystkich mediów do dyspozycji pasażerów
siedzących z tyłu
W 2011 roku Chairman doczekał się kolejnego, tym razem poważniejszego liftingu. Zmienił się zarówno przód jak i tył samochodu, ale największe zmiany widać we wnętrzu samochodu, które nie jest już tak klasyczne i wygląda znacznie nowocześniej.
Nowy Chairman H jest produkowany obecnie
Tylne lampy są również trochę "mercedesowskie"
                               

Jedna rzecz pozostała oczywiście niezmienna, a mianowicie? Podzespoły. Również w tym nowoczesnym aucie pracują silnik i skrzynia biegów znane z Mercedesa E-klasa:-)

Jakby tego było mało to czeka Was jeszcze jedna ciekawostka... i to nie byle jaka! Otóż Koncern SsangYong produkuje od 2008 roku jeszcze jedną wersję Chairmana i bynajmniej nie chodzi tu o SUV-a, Kombi, Kabriolet czy Coupe tylko... również o limuzynę:-)

Chairman "W" to luksusowa limuzyna, która jest droższa od modelu powyżej i powstaje na podzespołach Mercedesa klasy S (W221), więc ma znacznie bardziej zaawansowany układ napędowy. Dwa rzędowe silniki benzynowe o pojemnościach 3.2 l oraz 3.6 l i mocach odpowiednio 225 KM oraz 250 KM, a także jeden silnik w układzie V mający osiem cylindrów, 5.0 l pojemności i 306 KM. Ze wszystkimi jednostkami współpracuje 7-stopniowa automatyczna skrzynia biegów (7G-Tronic).

A jak wygląda drugi Chairman?
Przód przypomina Mercedesa C-klasa, a więc wracamy
do korzeni?:-)
Z tyłu auto nabrało "delikatniejszych" linii
Zdjęcia u góry przedstawiają wersję sprzed liftingu. Obecna wygląda tak:
Jeśli ktoś doszukuje się podobieństw do Mercedesa W 221...

To proszę bardzo, macie porównanie:-)  
Jeśli myślicie, że te dwa dyfuzory to imitacja...
To mam tutaj dowód, że się mylicie
Wnętrze samochodu wygląda luksusowo, widać, że konstruktorzy skupili się na wysokiej jakości materiałach, a ich spasowanie również nie budzi większych zastrzeżeń. Tym razem we wnętrzu mamy do czynienia z inkrustracjami z prawdziwego drewna, które ładnie komponują się z całością.

Pierwsza generacja Chairmana bardzo przypominała Mercedesa co jednym nie przeszkadzało (nawet się podobało), z kolei innych odrzucało. Wersje po liftingu były zupełnie inne i moim zdaniem bez wyrazu, chociaż lepiej wykończone. Natomiast druga generacja to istny powrót do korzeni. Nowy Chairman to w kilkudziesięciu procentach Mercedes W221, co zresztą widać gołym okiem. Mi tak bardzo to nie przeszkadza, a nawet żałuję, że ten samochód jest dostępny tylko na wschodzie. Bo to naprawdę fajne autko. Może właściciele SsangYonga sobie pomyśleli: "Skoro w Europie mają Mercedesa klasy S, to po co im drugi?"


4 komentarze:

  1. Bardzo ładna deska rozdzielcza, od razu przykuwa uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, prezentuje się naprawdę bardzo dobrze. Widać, że jednak nie wszystko przejęli z Mercedesa - chodzi mi tylko o wygląd, bo jakościowo jest bardzo dobrze.

      Usuń
  2. Niesamowite jakiej klasy niektóre samochody są... pełen luksus!

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem, że to auto ma być alternatywą dla mercedesa?

    OdpowiedzUsuń