poniedziałek, 22 września 2014

Samochody (nie)koniecznie piękne (4)

SsangYong przyzwyczaił nas do tego, że czerpie wzorce z Mercedesa i to pełnymi garściami - no, może prawie pełnymi garściami. Ale to nie podobieństwa do samochodów z gwiazdą na masce czynią auta z dalekiego wschodu oryginalnymi... tylko ich własne projekty.


SsangYong Kyron - to kolejny kontrowersyjny samochód koreańskiego producenta. Kiedy patrzymy na niego z boku, to nie może nas niczym szczególnym zadziwić, ale gdy zrobimy kilka kroków, żeby przyjrzeć mu się z innej perspektywy, to wtedy ujrzymy jego oryginalną stylizację.
I właśnie ta stylizacja bardzo wielu osobom się nie podoba. Mi również. I nie chodzi mi tutaj o przód samochodu i jego podobieństwo do Mercedesa klasy S W221 (bardzo wyraźnie je widać w modelu po liftingu), ale o całą tylną bryłę. Projektanci znów się nie popisali, podobnie jak w modelu Actyon.
Bardzo odważna stylistyka tylnej części nadwozia
Ciężko jest mi opisać tył tego samochodu... Moim zdaniem wygląda on źle, bardzo źle i nie znajduję tu żadnego, chociażby małego plusa, który podwyższyłby ocenę tylnej części nadwozia.

Zajrzyjmy teraz do środka.
Prosta i ergonomiczna deska rozdzielcza, ale niestety trochę ponura
Dużo przestrzeni i ciekawa stylizacja przednich foteli
Drzwi od wewnątrz wyglądają masywnie
Podobnie jak cała deska rozdzielcza z pojedynczymi jej elementami
Wnętrze Kyrona pokazuje, że nie jest to samochód, który chce dostarczać kierowcy większych problemów podczas podróży - deska rozdzielcza nie jest przeładowana przyciskami, a ponadto jest skierowana lekko ku lewemu fotelowi, co również ułatwia obsługę wszystkich akcesoriów w trakcie jazdy.

Niestety kolejnym minusem zdaje się być jakość wykonania - na ostatnim zdjęciu gołym okiem widać, że materiały użyte do wykończenia wnętrza nie są najwyższych lotów. Poza tym mankamentem raczej nie ma się do czego przyczepić, bo zarówno przestrzeń jak i wyposażenie auta stoją na zadowalającym poziomie.
Podgrzewanie przednich foteli

Koreański SUV znalazł się na liście samochodów (nie)koniecznie pięknych głównie za sprawą tylnej części nadwozia, która wygląda po prostu okropnie. Czy oglądam ją centralnie z tyłu, czy też trochę z ukosa, to jakoś nie umiem znaleźć żadnego detalu, który pozwoliłby mi przychylniej spojrzeć na to auto. A szkoda, bo z przodu i z boku Kyron prezentuje się nie najgorzej, a jego wnętrze mimo kilku - nawet tych większych - niedociągnięć pozostawia całkiem pozytywne wrażenie.


Źródło zdjęć : NetCarShow.com


2 komentarze:

  1. Ciężko jest mi się przekonać do tej dalekowschodniej stylistyki. Zostanę przy wzorcach zachodnich. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie samochody koreańskie prezentują się o niebo lepiej. Nawet SsangYong poprawił swoje samochody zarówno wizualnie jak i jakościowo. Oby utrzymali ten poziom.

      Również pozdrawiam:-)

      Usuń