sobota, 14 lutego 2015

Ford GT 2016 - emblemat jest bez znaczenia

Wielu samochodom zarzuca się brak prestiżu. Bardzo ważna jest renoma jaką zdobywa się na przestrzeni lat. Niewystarczające są: świetne wykonanie, genialne silniki i niesamowita radość z jazdy, jeśli z przodu i z tyłu samochodu widnieje nieodpowiedni znaczek. To auto mimo znaczka, który ludziom nie kojarzy się z niczym niezwykłym, akurat nie ma z tym najmniejszych problemów.

Sportowe supersamochody nie muszą mieć żadnych kompleksów, nawet jeśli na przedniej masce na niebieskim tle widnieje starannie wykonany napis Ford. Bo czy samochód, który w latach 60-tych kilkukrotnie z rzędu wygrywa 24-godzinny wyścig Le Mans pokonując przy tym Ferrari ma się czego wstydzić? Na pewno nie. Tym bardziej jeśli wygląda tak obłędnie jak nowy Ford GT. Klienci, którzy zapewne już mają na niego niemałą chrapkę będą musieli jeszcze poczekać z uszczupleniem swojego konta w banku, ponieważ auto ma trafić do produkcji od 2016 roku. Póki co wszyscy mogą nacieszyć się jego wyglądem, ale głównie na zdjęciach.

Niektóre rozwiązania mogą dziwić, szokować, a nawet odrzucać - tak jak te "przeloty" w tylnej części nadwozia. Wszystko zostało jednak wykonane w celu zbliżenia się do perfekcji. Wszak jest to auto typowo sportowe i nie będzie służyć do wypadów na zakupy do miasta. Niekiedy trzeba iść na pewne kompromisy. Jak chociażby w przypadku jednostki napędowej. Ford przyzwyczaił nas już, że zasila swoje samochody silnikami EcoBoost, i tak będzie również w tym przypadku. Koniec z 8-cylindrowymi widlastymi jednostkami znanymi z modelu GT40 oraz obecnej generacji GT, przyszedł czas na podwójnie doładowane V6 o pojemności 3.5 litra i mocy przekraczającej 600 KM. Napęd będzie oczywiście przekazywany na koła tylne jak przystało na prawdziwy samochód sportowy. Za pomocą 7-stopniowej skrzyni biegów. Nowy model będzie pozbawiony tradycyjnego lewarka do zmiany biegów.

Cena tego modelu na rynku amerykańskim będzie sięgać 200 tys. dolarów, czyli będzie niższa niż  od ceny jego największego rywala - Ferrari 458 Speciale.

W latach 60-tych powstał Ford GT40, stworzono go głównie z jedną myślą - aby zdetronizować w wyścigach markę Ferrari. Ta sztuka się udała. Najnowszy Ford GT renomę ma już wyrobioną i powstaje po to żeby cieszyć swoich przyszłych nabywców. Choć nie ma co ukrywać - pojedynek z Ferrari wciąż trwa... i nabiera rumieńców.


1 komentarz:

  1. Trochę ten Ford podobny do Ferrari :) bardzo dobrze się prezentuje

    OdpowiedzUsuń