poniedziałek, 30 marca 2015

Jak można nie kochać motoryzacji?

Czym dla ludzi jest motoryzacja? Dla niektórych czymś zwyczajnym, dla innych niczym niezwykłym z małymi dodatkami, a dla fanów? - prawdziwą pasją, a nawet miłością.


Dla mnie motoryzacja jest czymś wspaniałym, niekiedy trudnym do opisania. Podobnie jak piłka nożna, kiedy oglądam mecze - jestem szczęśliwy, że mogę podziwiać tak wspaniały sport (nawet kiedy moja ulubiona drużyna przegrywa), mogę cieszyć się grą razem z zawodnikami, którzy pokazują wspaniałe techniczne umiejętności, strzelają niesamowite bramki - to jest piękne. Kiedy czytam newsy ze świata motoryzacji albo oglądam testy nowych samochodów - jestem szczęśliwy, bo mogę podziwiać wspaniałe dzieła inżynierii, kolejne granice, które kiedyś wydawały się być nie do osiągnięcia, a teraz zostają przekraczane (oczywiście nie wszystkie granice powinny być przekraczane).
 
Kocham motoryzację to fakt, ale czy mam takie same odczucia do wszystkiego, co jest z nią związane? Niekoniecznie. Motoryzacja to przecież nie tylko samochody osobowe, jest to znacznie szersze pojęcie, w którego skład wchodzą: ciężarówki, motocykle, motorowery, ciągniki, autobusy... Ja głównie jestem fanem osobówek, owszem, kiedyś motorowery działały na mnie jak magnes, później również motocykle... ale teraz trochę mi przeszło. Jedyne jednoślady, które robią na mnie wrażenie to cruisery. Bum na ścigacze już mi minął.
 
Jak można nie kochać motoryzacji? No można. Każdy ma przecież inne upodobania, preferencje i zamiłowania. U mnie motoryzacja jest w ścisłej trójce i towarzyszy mi od wielu lat - niekiedy mnie irytuje, innym razem wzmaga we mnie tę wieloletnią miłość...
 
I kiedy przychodzi weekend i wiem, że mogę sobie odpocząć - jestem bardzo szczęśliwy. Ale na to szczęście "zapracowują" u mnie programy motoryzacyjne, które regularnie śledzę, ale nie tylko one. Bo weekend to czas kiedy mogę siąść przed telewizorem i włączyć ligę angielską i hiszpańską, a niekiedy bywa tak, że transmitują cztery mecze dziennie - i jestem szczęśliwy. A wtedy przychodzi moja żona... która nie jest wielką fanką motoryzacji, ani piłki nożnej, ale szanuje moje pasje. I często ogląda je ze mną.
 
P.S. Pewnie większość z Was myślała, że wtedy lecą gromy;-)
 
 


8 komentarzy:

  1. Dla niektórych motoryzacja to tylko przemieszenie się samochodem z punktu A do punktu B, a dla innych to zamiłowanie do samochodów i poświęcanie im każdej wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie motoryzacja również znaczy bardzo wiele. Szczególnie samochody i motocykle ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie należę do pasjonatów motoryzacji, aczkolwiek bardzo doceniam osoby, które mają jakąkolwiek pasję, a motoryzacja jest po prostu czymś czym na pewno warto się pasjonować, bo różnorodność jest w jej zakresie ogromna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy z nas jest inny, ale bardzo ważnym jest, aby mieć jakiekolwiek zainteresowania.

      Usuń
  4. Podziwiam za pasje. W dzisiejszych czasach ważnym jest by takową posiadać

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy ma swoje sposoby na poczucie szczęścia. Z moich obserwacji wynika, że zdecydowanie bardziej szczęśliwi są ludzie z jakąkolwiek pasją. A świadomość, że masz taką żonę, która szanuje twoje zainteresowania, to kolejne źródło szczęścia - nie każdemu udaje się taką znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy wpis. Motoryzacja dla jednych nic nadzwyczajnego. Są tacy, którzy motoryzacji podporządkowują całe życie. Pasjonaci wiedzą, co mam na myśli.

    OdpowiedzUsuń