sobota, 13 września 2014

Bezpieczeństwo - odblaski dla pieszych

Ile razy zdarzyło mi się jadąc nocą zobaczyć pieszego albo rowerzystę ubranego od stóp do głów na czarno. Dodatkowo rowerzyści często nie mieli świateł, a nawet odblasków i dopiero mogłem ich dostrzec w odległości kilkudziesięciu metrów od samochodu.


Od 31 sierpnia piesi poruszający się w nocy poza terenem zabudowanym muszą mieć odblask. Jest wiele przepisów, przez które użytkownicy dróg kręcą nosem, ale ten jest jednym z tych, który powinien zostać wprowadzony do użytku już dawno temu. Jeśli ktoś się do niego nie dostosuje, to może stać się "lżejszy" nawet o 3 tys. zł.

Nocami na wąskich nieoświetlonych drogach jeździmy z prędkością 50-60 km/h i jakoś nie czujmy potrzeby żeby jechać szybciej, tym bardziej że prędkość ta wydaje się być nieco wyższa, aniżeli podczas jazdy w dzień. Wtedy ujrzenie pieszego nie jest aż tak bardzo utrudnione (pod warunkiem, że nie będzie ubrany jak zakonnica), ale kiedy dorzucimy do całej sytuacji samochód jadący z przeciwka dodatkowo oślepiający nas światłami, to dojrzenie przechodnia idącego poboczem spada praktycznie do zera. A zakładając taki odblask widoczność pieszego wzrasta wielokrotnie, co daje kierowcom poczucie spokoju oraz znacznie szybszy czas na reakcję.

Może i nie jest to rozwiązanie wygodne ani estetyczne, ale w sytuacji kiedy w grę wchodzi zdrowie i bezpieczeństwo, to myślę, że nie ma nawet o czym dyskutować. A jeśli komuś nie podoba się kamizelka, to może kupić sobie odblaskową czapeczkę, naklejki albo znaczki... Możliwości jest wiele. Najważniejsze, aby na któryś element się zdecydować.


1 komentarz:

  1. Masz rację, ten przepis powinien być już dawno temu wdrożony w Polsce.

    OdpowiedzUsuń