niedziela, 14 czerwca 2015

Cadillac CT6 - General Motors wraca do gry

Wiele koncernów wytwarzających auta popularne próbowało podbić świat samochodami luksusowymi. Jednym się to udało (Lexus LS), inni popełnili mały falstart (Volkswagen z modelem Phaeton oraz Kia z mało popularnym Opirusem). Również Amerykanie postanowili trochę namieszać w segmencie aut ekskluzywnych „powołując do życia” nowego Cadillaca – CT6.



Nie od dziś wiadomo, że na arenie samochodów luksusowych żądzą Audi A8, BMW serii 7, Jaguar XJ, Lexus LS oraz Mercedes klasy S, dlatego do każdego nowego auta klasy wyższej nie wywodzącego się spośród tej piątki klienci podchodzą jak przysłowiowy „pies do jeża”. Dodatkowym problemem nowowprowadzonych limuzyn jest prestiż – a w zasadzie jego brak – bo na takowy trzeba sobie zapracować na przestrzeni wielu lat.
Odkąd Cadillac wycofał model DTS z produkcji, Amerykanom na placu boju pozostał tylko Chrysler 300C (plasujący się w zasadzie między segmentami E – F) bazujący na podzespołach… Mercedesa klasy E W211. Dlatego właśnie amerykański przemysł chce z dużym przytupem powrócić do gry i zapełnić lukę, którą przez długi czas pozostawili pustą. Nie tylko w Chinach i Europie Audi A8, BMW serii 7 oraz Mercedes klasy S grają pierwsze skrzypce. Czy nowym samochodom koncernu GM, a w szczególności Cadillacowi CT6 uda się pokonać wielką niemiecką trójkę w ich własnej grze?
CT6 został zaprezentowany na 2015 New York Auto Show. Ma on ogromną szansę wprowadzić trochę zamętu wśród prestiżowych limuzyn. Dlaczego? Powodów i solidnych podwalin mogących mu w tym pomóc jest kilka: Cadillac CT6 jest zbliżony rozmiarami do BMW serii 7, ale dzięki aluminiowej konstrukcji nadwozia jest lżejszy nawet od BMW serii 5! Wygląd samochodu jest wręcz niepowtarzalny, a zarazem ukazujący to, co od kilku lat w Cadillacach jest najpiękniejsze – kanciaste kształty i jedyne w swoim rodzaju reflektory przednie oraz tylne lampy o bardzo ekstrawaganckim i agresywnym wyglądzie, które są perfekcyjnie wkomponowane w nadwozie samochodu.
5180 mm długości i rozstaw osi wynoszący 3106 mm
plasują nowego Cadillaca w segmencie aut luksusowych
Początkowo podstawową jednostką napędową modelu ma być „zaledwie” 2-litrowy motor benzynowy, który dzięki turbodoładowaniu generuje aż 269 KM. Z pewnością potencjalnych klientów będą interesowały kolejne odmiany, a w szczególności model w wersji Plug-in, który jest zasilany czterocylindrowym turbodoładowanym silnikiem benzynowym oraz dwoma dodatkowymi silnikami elektrycznymi, dzięki takiemu zestawieniu auto będzie osiągało 340 KM i 586 Nm momentu obrotowego rozdzielonych na wszystkie cztery koła. Wersja Plug-in będzie posiadała baterie dwukrotnie większe niż te, stosowane w jakichkolwiek innych samochodach dostępnych na rynku. Zasięg na napędzie elektrycznym szacuje się na około 60 kilometrów. Według producenta same baterie mają być umieszczone między tylnymi siedzeniami a bagażnikiem, a konkretnie – pomiędzy tylnymi kołami.


Ponadto w nowym Cadillacu będzie montowana 3.6 litrowa V-szóstka mająca 335 KM oraz posiadająca dwie turbosprężarki jednostka 3.0 o mocy 405 KM i potężnym momencie obrotowym wynoszącym 543 Nm. W niedalekiej przyszłości zostanie wprowadzony model CT6-V, którego silnik najprawdopodobniej będzie osiągał aż 640 KM (tyle samo, co mniejszy model CTS-V).


Ulepszona ośmiostopniowa skrzynia automatyczna
ma pomóc w uzyskaniu niższego spalania

Amerykanie obiecują, że dzięki lekkiej konstrukcji oraz nowym silnikom (w V6 bi-turbo zastosowano system dezaktywacji cylindrów), nowy Cadillac nie tylko będzie samochodem oszczędnym, ale również będzie dostarczał wiele radości z jazdy. Wszystko za sprawą napędu AWD (bądź 4x4 – przedni napęd załącza się w razie potrzeby) oraz zawieszeniu MagneRide o zmiennej charakterystyce tłumienia oraz pierwszej w modelach Cadillac tylnej osi skrętnej. Kierowca będzie mógł również wybrać spośród trzech trybów jazdy – podróż, śnieg/lód i sport.
Bardzo fajną reklamą samochodu jest „obietnica luksusu ze starego i nowego świata”. Kto ocenia samochód tradycyjnymi normami, ten powinien wybrać CT6 ze względu na fotele zawierające pięć programów masażu oraz podgrzewanie i wentylację, a także na kabinę, która zapewnia ciszę niczym w szwajcarskim skarbcu. Jeśli ktoś kieruje się nowoczesnym stylem kupując samochód, ten również powinien wybrać CT6 ze względu na LED-owe światłą, Hotspot LTE i ulepszony system widzenia w nocy, które są lepsze niż kiedykolwiek wcześniej.
Wnętrze samochodu – jak na klasę Premium przystało – jest wykończone szlachetnymi
materiałami i zapewnia mnóstwo miejsca wszystkim podróżującym
Całkowitą nowością są zastosowane w samochodzie kamery z funkcją nagrywania (ukazują obraz 360 stopni wokół pojazdu), które pokazują na ogromnym wyświetlaczu centralnym nie tylko obraz przy parkowaniu (co bardzo ciekawe - z lotu ptaka), ale również całkowity obraz drogi podczas jazdy. Z tyłu samochodu również jest zamontowana kamera, której obraz jest przenoszony na ekran główny oraz… wewnętrzne lusterko wsteczne (które w gruncie rzeczy nie jest już lusterkiem tylko małym monitorkiem), co znacznie ułatwia manewrowanie autem przy cofaniu. W samochodzie zastosowano czterostrefową klimatyzację, nowy system nagłośnienia Bose z aż 34 głośnikami, natomiast pasażerom tylnych siedzeń podróż umilać mają LED-owe monitory umieszczone w zagłówkach. Ciekawym i zarówno bardzo nowoczesnym dodatkiem jest funkcja bezprzewodowego ładowania smartfonów na płaszczyźnie indukcyjnej znajdującej się na konsoli środkowej. System Wi-Fi również jest obecny na pokładzie samochodu.
Auto będzie oferowane w siedmiu odmianach wnętrza, aby zaspokoić gusta wszystkich, nawet tych najbardziej wybrednych klientów. Niestandardowo barwione egzotyczne gatunki drewna są spasowane z materiałami z włókna węglowego i chromowanymi akcentami.

Skóra, prawdziwe drewno, karbon i dotykowy ekran o przekątnej 10,2 cala
dominują w pięknie wykończonym wnętrzu
Warty odnotowania jest również fakt, iż na platformie Cadillaca CT6 ma powstać flagowy samochód marki Buick, która w ostatnich latach ma bardzo ciężkie życie na rynku motoryzacyjnym. Samochód ma powstać głównie z myślą o rynku chińskim, gdzie popyt na komfortowe limuzyny jest wręcz ogromny, a marka Buick ma się tam bardzo dobrze. Dlatego też koncern GM chce pójść o krok dalej i stworzyć luksusową limuzynę, żeby podnieść rangę amerykańskiej firmy. Pogłoski te zostały dodatkowo podsycone poprzez pojawienie się na Detroit Auto Show całkiem nowego modelu – Buick Avenir. Natomiast niedawno sam Product Manager koncernu General Motors – Mark Reuss, będąc w Szanghaju potwierdził plany produkcyjne dużej limuzyny, informując jednocześnie, że byłaby ona produkowana właśnie w tym mieście. Pracownicy koncernu szacują, że na dalekim wschodzie w 2016 roku może zostać sprzedanych nawet milion samochodów marki Buick.

Szacuje się, że wersja Twin-turbo V6 w Stanach Zjednoczonych zostanie wyceniona na co najmniej 60 000 $, natomiast gdy ta wersja CT6 trafi do Europy to cena wzrośnie do 80 000 €.
Z całą pewnością możemy się domyślać, że z uwagi na nowoczesną konstrukcję auto świetnie będzie się prowadzić, będzie zapewniać najwyższy komfort podróżowania oraz oferować mnóstwo nowych technologii zapewniających bezpieczeństwo. Do takich nowinek należą: automatyczny hamulec, który załącza się na wzniesieniach, aby zapobiec staczaniu się auta oraz noktowizor z wyświetlaczem termowizyjnym. Oczywiście jak każdy nowoczesny samochód Cadillac jest wyposażony w asystenta automatycznego parkowania oraz natychmiastowego hamowania w celu ochrony pieszych.
Niestety przyszłych klientów GM czeka może nie tyle zła, co bardzo smutna wiadomość – w CT6 nie uświadczymy żadnego V8. To bardzo bolesna informacja dla ludzi, którzy cenią sobie fantastyczne brzmienie potężnych widlastych silników. Jednostki napędowe o ogromnych pojemnościach zawsze towarzyszyły amerykańskim samochodom i na pewno wiele osób jeszcze za nimi zatęsknić.


Cadillac CT6 pozwala nam rzucić inne spojrzenie na luksusowe sedany, które jest oparte na „lekkości” oraz niepowtarzalnym stylu, jaki marka Cadillac prezentuje od lat. CT6 nie jest już może tak ekstrawagancki jak jego protoplaści, ale za to w bardzo wyrafinowany sposób i nie tak ostentacyjnie jak konkurencja ukazuje luksus.

10 komentarzy:

  1. Ja podsumuje to tak, jeśli miałby przesiąść się z motocyklu na samochód, to bez wątpienia byłby nim Cadillac CT6 - General Motors

    OdpowiedzUsuń
  2. Super auto. A cena pewnie będzie adekwatna do jego rangi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Klasyczne piękno, a na kierownicy tyle przycisków jak w formule 1

    OdpowiedzUsuń
  4. Wstawki "drewniane" zawsze podnoszą elegancję. Ale 3.0 i 405km to niezły wynik.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne auto, Cadillac to kultowa marka i nawet we współczesnych czasach potrafią zrobić charakterystyczny dla siebie samochód.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny i kanciasty, prawie jak stare Volviaki serii 7xx i 9xx! Z tą wagą to mocne zaskoczenie, samochód potężny, ale dzięki wykorzystaniu nowych technologii względnie (jak na swoją wielkość) lekki. Brakuje tylko V8 pod maska :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniała linia nadwozia, prezentuje się jak żaglowiec szos.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na reputacje limuzyny firma musi mocno zapracować. Dobrze kiedy tej reputacji nie psuje. Mnie ostatnio opadła szczęka, kiedy usłyszałem, że Harley Davidson wypuścił na rynek... skuter zaprojektowany dla ludzi biznesu klasy średniej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cadillac to nadal jedno z najbardziej pożądanych aut. Klasa sama w sobie.

    OdpowiedzUsuń